Kawa w FIT15 Forever, będzie za chwilę,  bo teraz ważniejsza informacja: dziś zaczęłam aloesowy program FIT 15. Jak go przejść sprytnie, pisałam już tutaj- (klik).

O ile w internecie jest kilka miejsc, w których można przeczytać , jak w praktyce „zrobić” CLEAN 9, to znaczy, jak inni to robili i jakie mieli efekty, to na temat  FIT15 Forever nie znalazłam niczego, poza jedną wzmianką, że ktoś stosował i schudł.. Serio. I nie wiem czy bym się skusiła na ten program, gdyby nie to, że stosowałam już CLEAN 9 – program oczyszczający  od Forever Living Product.  FIT15 Forever nie różni się od niego znacznie a nawet jest ciut mniej restrykcyjny.  

Jestem zatem pierwsza w internecie i postanowiłam podzielić się tym z innymi, w nadziei, że może podejmą wyzwanie i będą zadowoleni. Jestem nastawiona pozytywnie. Mam cel – minus 3 kg a jak nie kg to chociaż centymetry   😆 

Nie tylko waga nas interesuje ale przede wszystkim – centymetry!. 

I tu muszę zaznaczyć, że może być tak, że chudnie się z obwodu a nie z wagi. Zależy to od intensywności ćwiczeń. Masa mięśni może przyrastać lub może się nam tłuszczyk „zamienić” w tkankę mięśniową, co też może dać przyrost wagi lub być constans. A można chudnąć. Jest jeszcze kwestia retencji wody.. wizyt w wc a to wszystko może przełożyć się na wagę.

Mój dzień jednak zaczął się pod górkę. Wczoraj nadwyrężyłam plecy i ból naprawdę mocno mi doskwierał. Z trudem siadałam, kładłam się, wstawałam, nawet stałam. Nie było żadnej dobrej pozycji! Nie obyło się bez żeli p/bólowych i nawet tabletki na noc, których nie biorę od kilku lat. Co oznacza, że ból był parszywy. Nie wiem czy to korzonki, czy przedźwiganie się, najtrudniejszy był wieczór i ogarnięcie dzieci do spania. Noc minęła jakoś i dziś, bogatsza o nowe doświadczenia oszczędzam się  siłowo. 
Przyczyną moich problemów, najprawdopodobniej  jest moja 2 letnia córeczka, która wciąż mocno potrzebuje mamy i przytulania się. Aby ogarnąć to, co muszę zrobić oraz nie zaniedbać jej,  noszę ją np. podczas gotowania. To znaczy, bardziej ją trzymam niż noszę ale jak widać kręgosłup różnicy nie widzi. 

Kawa w FIT15 Forever, też będzie, obiecuję a teraz:  Jak to się zaczęło?

Poranek był ciężki.. przypomniałam sobie :„ oh, to dziś! „, kiedy mój wzrok padł na zestaw FIT 15  na blacie w kuchni,  zatem zero śniadania..

Popiłam szklanką wody Garcinię i poszłam budzić a potem szykować syna do szkoły na 9.00. Po pół godzinie, wypiłam aloes z kolejną szklanką wody i czas było się zabierać. W drodze powrotnej szybkie zakupy. W domu byłam przed 10 rano. Popiłam Therm szklanką wody i zrobiłam posiłek dla córci. Wzięłam broszurę by opracować jakiś plan żywienia i zakupów i odkryłam, że mam śniadanie! Jakaż niespodzianka po CLEAN 9.  Szybko zrobiłam shake z truskawkami, jogurtem i płatkami owsianymi i…. był pyszny!

shake w FIT 15 Forever, program odchudzający

W Clean 9 też piłam shake ale chciałam byś cwana i piłam osobno koktajl a owoce jadłam w przypływie głodu. To był błąd. Mój organizm potraktował to jak dodatkowy posiłek.  Takich błędów zrobiłam jeszcze dwa, przy Clean 9,  dlatego efekty były małe, aczkolwiek były. Samopoczucie za to było pierwsza klasa.. Dlatego, wciąż chętna na poznanie tego, co będzie dalej, kupiłam kolejny zestaw i postanowiłam  trzymać się rozpiski.
Z racji mojej kontuzji z plecami, ćwiczenia na razie idą w odstawkę.. 
 
Zabrałam się za gotowanie obiadu dla rodziny a dla siebie pierś z kurczaka. Zrobiłam jej więcej by mieć do pozostałych posiłków na 2-3 dni. Wszak trzeba oszczędzać czas i być pomysłowym. 
Ale chce mi się kawy..! Ale kawa w FIT 15 jest zabroniona.. Buuuu. Nie jestem nałogowym kawoszem ale jedną przed południem lubię sobie popijać, zresztą czasem, a w zasadzie najczęściej  piję ją łyczkami 3 godziny. 🙂 lub nawet cały dzień. 
 

A, o co chodzi z tą kawą? I czy można ją pić podczas programu?

No.., trąbią media wszelakie o tym i trenerzy dietetycy to wiedzą, że kofeina to spalacz tłuszczu. Sama swego czasu, na śniadanie od trenera, który diety układa, dostałam na śniadanie tak zwany shake kuloodporny (kawa, białko + olej kokosowy). No i ekstrakt z guarany i  kawy zielonej, jest w suplemencie Forever Therm… Więc? Hmm? 

Napisałam zatem do mojej „opiekunki” Forever, jak to jest. No i się dowiedziałam, że jak zawsze kawa – kawie nierówna i, że diabeł tkwi w szczegółach.  „Prawie robi wielką różnicę”- uwielbiam ten slogan.
Kawa, którą pijemy jest przetworzona, poddana między innymi paleniu, które to palenie zbyt zdrowe nie jest, dla nas, nie dla kawy a konkretniej chodzi o związek, który podczas palenia się wytwarza.
Kawa czarna podrażnia wątrobę. Fakt, zakwasza żołądek (pita czarna) ale akurat ta zaleta nie przekłada się na całą resztę minusów, w kontekście odchudzania/oczyszczania. Kawa wpływa na podnoszenie cukru we krwi. W wyniku tego musi inicjatywę przejąć insulina a po niej zwykle chce nam się więcej.. cukru, jedzenia i wogóle.
Ponadto  kawa jest diuretykiem a niektórych stymuluje do wizyt w wc. Czyli niejako zmusza organizm do wypłukiwania wody. My i tak mamy ogólnie kłopot z piciem wody (w dobie tak szerokiego wyboru różnych napojów)  a tu jeszcze wypłukiwanie, które, kiedy stymulowane, może zabierać ze sobą cenne wartości. Jakie?- tu już internet sprzeczności podaje ale ja jak przesadzę z kawą to mam „zespół niespokojnych nóg” 🙂  i kończy się magnezem i potasem. Choć ta Pani, notabene doktor, twierdzi, że badania temu przeczą.. klik a ta Pani, z bardzo poczytnym blogiem, też coś o tym pisze…klik.. i bądź tu mądry. !
Trzeba siebie obserwować i swój organizm, jego reakcje.
Ekstrakt z zielonej kawy, jest bogaty w polifenole. Guarana, ma 4x więcej kofeiny niż kawowiec. Tak donosi Wikipedia. Ale ten szczegół, o którym pisałam przy okazji sloganu „prawie robi wielką różnicę” to fakt, że w suplemencie Forever Therm, jest wyciąg z nasion a nie owoców czy rośliny.  Jest to zatem nieprzetworzona substancja (hmmm, to jak wyciąg zrobili? 🙂 )  i ma wywołać efekt spalania tłuszczu.  Wtedy jest lepszy metabolizm.
Czyli zero kawy na 2 tygodnie. Dam radę! Chyba..

Kawa w FIT15 Forever, już była a teraz czas na posiłek.

Tak się zajęłam czynnościami w domu, że przeleciała mi pora przekąski. Nie nadrabiałam tego, poczekałam do obiadu (lunch), który zawierał  kurczaka, szparagi i ryż brązowy.

Szparag wg tabeli mogę zjeść 18, co w moim przypadku dało 3 pęczki. Dla mnie to nie kłopot! Kocham szparagi! Ale wszystkich nie dałam rady zjeść. Zostanie na jutro.

Po lunchu, do wieczora było już blisko. Na kolację zrobiłam sobie kanapki na bułce pełnoziarnistej żytniej wykorzystując mięsko z obiadu i warzywa.

posiłek w FIT15 Forever

posiłek w FIT15 Forever

Plan zakłada, że lunch i kolację, możemy sobie komponować dowolnie, z dostępnych tabel. I ja tak wolę, bo dedykowane przepisy są dla mnie przekombinowane. Wybiera się jeden produkt z  grupy węglowodanów, jeden z grupy białka, jeden z warzyw/owoców i jeden z kolumny tłuszczy.

Ot i pierwszy dzień dobiega końca… Na wieczór – woda. Mój kręgosłup ma się już lepiej.

P.S. Kawa zbożowa, nie jest alternatywą. Jest bardzo kaloryczna i też musi być palona przed spożyciem, dlatego nie zastępujemy nią kawy kofeinowej.