Branża MLM w moich wspomnieniach

Kiedyś miałam epizod związany z Amway, ale byłam nastolatką ledwie co zaczynającą pracę. Zapraszający mnie ludzie, chcieli, abym zajęła się dystrybucją. Odmówiłam, ponieważ ich produkty w tamtych czasach były bardzo drogie. Kto kupiłby pastę do zębów za kilkadziesiąt złotych lub płyn do naczyń?
Wtedy nie było ani trendów eko, ani zdrowotnych. Ludzie wiedli zwykłe życie lub byli na dorobku. I jeszcze sprzedawałaby to wszystko młoda dziewczyna. Pachniało niewiedzą, a już na pewno nie wskazywało na profesjonalizm.

Avon, znany chyba wszystkim kobietom, też u mnie chwilkę gościł. Jako kosmetyczka, próbowałam różnych produktów i to, co fajne, sprzedawałam. Zysk na tym był mierny i bardziej występował jako upust na zakup kosmetyków dla siebie niż wypłata pensji. Moim skromnym zdaniem, firma się popsuła. Widziałam przez kilka lat coraz większą ofertę rotujących produktów, która konkurowała sama ze sobą. Klientka coś polubiła, a zaraz potem produkt wycofywali. Kosmetyki miały sporo kolorowej pachnącej chemii, która powodowała u mnie uczulenia. Takie mam zdanie.

Moje refleksje na temat branży MLM

Dziś, bogatsza o wiedzę marketingową, wiem, że sprzedaje się swoją osobą, a branża MLM jest sprzedażą. To, jak nas ludzie postrzegają i co pomyślą w pierwszej chwili, może wpłynąć na fakt czy dokonają zakupu.
Teraz czasy są inne, Polacy przeszli ogromną metamorfozę na mentalnej, finansowej i kulturowej płaszczyźnie.  Dziś jest „cool” mieć to, czego nie ma ktoś inny, lub coś, co ma każdy, ale lepsze. Kiedyś, proponowano mojemu tacie biznes, w którym miało się sprzedawać wodę w butelkach. Nie zajął się tym. Kto wtedy pomyślał, że butelkowana woda to żyła złota, dziś zbiera owoce swoich wizji.

Zdarzało mi się nie raz jeszcze, że zapraszano mnie do współpracy z firmami o pokrewnym systemie. Nadal ma to miejsce i ta sytuacja wcale mnie nie dziwi, bowiem branża MLM,  rozwija się bardzo prężnie od prawie 40 lat. Nikt  nie spodziewał się kiedyś, że sprzedaż przeniesie się do internetu na tak szeroką skalę, w każdej dziedzinie. Jestem pewna, że za  jakiś czas, co druga – trzecia – czwarta osoba będzie pracowała w marketingu sieciowym lub będzie miała z nim styczność.

 Forever w  praktyce – jak to jest?

Zostałam wpisana do grupy, ponieważ, chciałam kupić program FIT 15 a wcześniej Clean 9 w cenach hurtowych.  15 % rabatu kusiło. Nie zależało mi, na tamtym etapie, na zarabianiu z firmą. Nawet nie znałam szczegółów biznesu. Chciałam produktu i efektów. Później, kiedy zadawałam pytania, moja opiekunka, skrupulatnie odpowiadała mi, na czym polega biznes Forever, przez pryzmat ich planu marketingowego.

Obserwuję  grupę, co piszą, jak działają i sprzedają. Widzę, jak dzielą się wiadomościami z odbytych szkoleń i w temacie  porad zdrowotnych. Mają w swoich szeregach lekarzy, dietetyków, sportowców, którzy korzystają z produktów. Można się poradzić, poprosić o pomoc, bo są oczywiście wyłączenia ze stosowania. Grunt to wiedza, jak w każdej dziedzinie. Nie boją się wysłać człowieka do lekarza. Forever nie ma antidotum na wszystko.
Nikt mi niczego nie wmuszał.
Nikt mnie do niczego nie namawiał.
Nikt nie oczekuje, że skoro jestem, muszę „działać”. Pięknie!

Co wyróżnia FLP – Forever Living Product w branży MLM?

Szczerze? – nie wiem,  ponieważ nie mam porównania z innymi systemami na tę chwilę, ale wiem, co sądzą o nim inni. Np. dr Alina Vogelgesang (klik), polka, specjalizująca się w branży MLM, rektor wyższej uczelni ekonomicznej, specjalistka we wspomnianej dziedzinie, napisała na ten temat dwie książki. Przeprowadziła własny audyt tego typu firm na polskim rynku, zapewne na potrzeby wykładów czy szkoleń i wybrała dla swojego męża właśnie Forever.
Zakładam, że przeanalizowała, plany marketingowe tych firm. Nie znam tej Pani osobiście i nie byłam na jej wykładach, żebym mogła stwierdzić, czy jest dla mnie wiarygodna. Ale w swoim środowisku jest bardzo znana i zna ją branża MLM, ponieważ zajmuje się szkoleniami, a skoro stawia na konkretną firmą, to chyba wie, co robi..?

Co mnie przekonuje do Forever?

Najbardziej kusząca jest perspektywa zarobków, premii uznaniowych oraz pracy bez zobowiązań, we własnych godzinach i po swojemu. Idealne zajęcie dla ludzi bez etatu, matek wychowujących dzieci, gospodyń domowych, rodziców przedszkolaków lub wolnych strzelców, czy studentów. Przedsiębiorcy też się w tym odnajdą, zdobędą nowe znajomości a jeśli finanse nie są dla nich motywacją, to niech będzie fakt, że mogą uczyć innych.

Forever oferuje także inne programy nagradzania, dla bardzo aktywnych dystrybutorów od sponsorowania zakupu samochodu do ekskluzywnych wycieczek, ale to chyba materiał na inny wpis.

Ponadto, jeśli raz osiągnie się pewien poziom zarobków, mając swoją grupę i z jakichś przyczyn zrobi się przerwę w pracy dla Forever, to po powrocie, jest się wciąż na tym samym poziomie. Wypracowany efekt jest dziedziczny. Wskazana osoba, lub dzieci mogą przejąć pracę darczyńcy/ spadkodawcy.

I wreszcie bardzo fajne jest to i zarazem wskazujące jak wysokiej jakości są to produkty, że firma daje klientom gwarancję satysfakcji. Nie robi tak ten, kto nie jest pewien tego, co sprzedaje. Można zwrócić produkt, nawet otwarty, jeśli nie spełnia oczekiwań. Jakże to jest inne i lepsze od ustawowej gwarancji 2-letniej lub 5-letniej, zakupionej dodatkowo.

Branża MLM była już przeze mnie wczesniej opisana (klik).

Asia.