Aloesowe oczyszczanie, dzień 2 i 3. Przebiega on tak samo, jak pierwszy. Nadal występuje mała ilość kalorii i picie aloesu, plus przyjmowanie suplementów. Od trzeciego dnia będzie już łatwiej, ponieważ kalorii przybędzie. Moje grzeszki z rana to kawałek chleba żytniego.
Ostatnie dwa miesiące, moja dieta była mocno niekonsekwentna, dlatego organizm trudniej znosi przestawienie się. Z dwojga złego, lepiej, że ciągnie mnie do chleba czy owocu niż do słodyczy.To, co, zmotywowało mnie do ponownego przejścia programu, to alergia na cukier. Ha! Po zjedzeniu czegoś słodkiego dostawałam alergicznego kataru i psikałam.

Nie myślcie, że to mnie odwodziło od robienia ciasteczek i ciast z owocami. Jadłam i cierpiałam bez sensu. Wtedy pomyślałam, że czas na oczyszczanie. W kwestii tego, co niemiłe, warto wspomnieć, że aloesowe oczyszczanie, jak każda redukcja odżywiania,  może mieć różne oblicza. Te negatywne i te pożądane.

Aloesowe oczyszczanie — czego oczekujemy?

Te najbardziej oczekiwane efekty w programie clean 9, to utrata centymetrów oraz kilogramów. Są widoczne. Nie śmiem zaprzeczyć, że każdy, stosujący aloesowe oczyszczanie tego doświadcza w różnym stopniu. Te najbardziej spektakularne, to  utrata nawet 5-6 kg.
Sceptycy powiedzą, że to niemożliwe lub, że to głodówka a wręcz nawet niezdrowe. Do bólu powtarzam, że clean 9 jest oczyszczaniem, a nie odchudzaniem. Dlatego ludzie tak różnie na niego reagują. Mają na to wpływ indywidualne czynniki, od stopnia zanieczyszczenia organizmu, poprzez zaburzenia metabolizmu, po silną wolę. A organizm najlepiej się oczyszcza, przy minimalnej podaży jedzenia.
Moim sukcesem były zwykle „tylko” 2 kg. W centymetrach wynik był dla mnie korzystniejszy, bo utrata około 5 cm w talii wiązała się nie tylko z mniejszym rozmiarem odzieży, ale przede wszystkim z lepszym samopoczuciem. Dlatego uważam, że miara powinna być wyznacznikiem efektów każdej diety, ponieważ waga, szczególnie u kobiet bywa zmienna i często jest zależna od dnia cyklu.

Aloesowe oczyszczanie – menu

Menu jest opisane w książeczce – broszurze. Pierwsze dwa dni, są resetem organizmu i przez to mogą być trudne, ponieważ nie ma jedzenia. Jest za to dużo aloesu i szejk bowiem w zamyśle przewód pokarmowy ma odpocząć. Może dokuczać ból głowy oraz apatyczność i na pewno będzie ssanie na jedzenie. Może występować uczucie zwiększonego parcia na wc, lub przeciwnie: zaparcie. Oczywiście w zestawie są suplementy do połknięcia. (zobacz opis tutaj –klik)

W trzecim dniu następuje zmiana menu. Spożywamy mniej aloesu, suplementy zostają, ale wkracza szejk 2 razy dziennie oraz posiłek! Wiem z własnego doświadczenia oraz od innych osób, że nie zawsze trzymają się ściśle propozycji Forever z broszury. Ja staram się zachować kaloryczność dania, które spożywam i zwracam  uwagę, by nie było to nic cukrowego ani tłustego. Zatem nie jemy Big Maca, który może też ma 600 kcal ani kebaba. Jemy lekki posiłek składający się z białka, warzyw i małej ilości węglowodanów najlepiej pełnoziarnistych. Wszak to aloesowe oczyszczanie.

Aloesowe oczyszczanie menu

Scroll Up