Aloesowe oczyszczanie — zasady

Aloesowe oczyszczanie zasady ma proste: przyjmuje się małą ilość kalorii. Spożywany miąższ z aloesu oraz suplementy, wpływają na przemianę materii i dają energię. Dlatego nie czuje się głodu, z wyjątkiem pierwszych dni, w których ciało i mózg się przyzwyczajają. Mała ilość jedzenia ma wyciszyć układ pokarmowy i uspokoić wahania cukru we krwi oraz usprawnić retencję wody. Przyjmowane pokarmy są lekkostrawne, głównie mało cukrowe owoce oraz warzywa z przewagą zielonych. Zawierają one chlorofil oraz potas, który jest przeciwieństwem sodu, nadmiernie spożywanego w dzisiejszych czasach.

Zainteresowanych, odsyłam do poczytania w czeluściach internetu, o pompie sodowo — potasowej. Miałam kiedyś problem z zatrzymywaniem wody i wybawieniem z tego stanu, wcale nie był reklamowany w TV suplement. W moim przypadku narobił więcej szkody niż pożytku. Wzbogacenie diety o potas, uspokaja kłopoty z krążeniem krwi i wydala nadmiar wody. Ja zgubiłam kiedyś, przy okazji tego odkrycia, około 3 kg w 10 dni… Wystarczyło tylko zainteresować się potasem. Trzeba uważać na samodzielną suplementację, ponieważ, w zbyt dużej ilości, potrafi być bardzo groźny. Dlatego w kuchni stosuję trik, kupuję torebkę soli potasowej i mieszam z kilogramem soli kamiennej”. Firma Sante ma takową w ofercie.

Aloesowe oczyszczanie – założenia

Moje jelita z wdzięcznością przyjmują aloesowe oczyszczanie, ponieważ roślina ta jest niezwykle bogata w wartości odżywcze  (poczytaj- klik).  Skutkiem ubocznym (lub raczej pożądanym efektem) tego programu, jest przede wszystkim, wyrównanie wody w organizmie, wydalenie złogów z jelit, utrata kilogramów, tudzież centymetrów, nauka zdrowego podejścia do jedzenia, picie wody i odzyskanie energii oraz poprawa wyglądu skóry.

Wyłącza się z menu cukry i węglowodany proste, a także niektóre bardzo słodkie warzywa i sporo owoców. Redukuje się zboża, eliminuje nabiał i czerwone mięso. Z moich obserwacji wynika, że spożywa się głównie produkty o niskim ładunku glikemicznym. O różnicy między ładunkiem  a indeksem glikemicznym pisałam tutaj (klik).

Kolejne dni w zasadzie nie różnią się od siebie. Zasady są takie same co do suplementacji  i kolejności stosowania aloesu, błonnika i szejków. Jedyna dobrowolność to pora na posiłek. Albo jako obiad (lunch) albo kolacja. Ja wolałam go jeść jako kolację. Dobrze jest myśleć, że połowa programu za mną i dalej już z górki.

Aloesowe oczyszczanie

Scroll Up